Marketing wirusowy - zarazi i Ciebie!

Być może nazwa, marketing wirusowy, zdaje się nie kojarzyć z reklamą, jednakże jest bardzo trafiona. Marketing wirusowy opiera się bowiem na znanej bardzo wielu "poczcie pantoflowej". Sposób działania jest bardzo prosty i warto przedstawić go na przykładzie. Pani Kowalska widzi w telewizji reklamę firmy produkującej rzekomo wspaniałe wypieki. Owe produkty reklamowane są bardzo chwytliwym hasłem, które szybko zapada pani Kowalskie w pamięć. Wieczorem wybiera się ona do koleżanki, ta serwuje oczywiście ciasto. Pani Kowalska nieświadomie kojarzy sobie sytuację zaistniałą z tą z reklamy. Od razu wypowiada hasło reklamowe (na wpół nieświadomie), koleżanka zdziwiona dopytuje się o szczegóły i w ten sposób pani Kowalska wspomina o produktach firmy. Następnego dnia koleżanka opowiada o tym swojej siostrze, ta natomiast koleżance z pracy, ta natomiast I tak dalej. Na tym właśnie polega reklama wirusowa. Zwykle narzędziami tego rodzaju marketingu są krótkie, często zabawne klipy filmowe, czy też, jak wspomniałem w przykładzie, chwytliwy wierszyk, czy też hasło reklamowe. Reklama wirusowa zdaje się bardzo skuteczna, bowiem marka i produkt bardzo szybko i na długo zapada w pamięci klienta, a to w reklamie jest chyba najważniejsze. Co więcej klient "zaraża" znajome sobie osoby, przez co coraz więcej ludzi poznaje dany produkt czy usługę, jak również i samą firmę. Przykładami takiej reklamy są kampanie takich produktów jak Frugo (hasło "no to Frugo!"), paliwa ze stacji Statoil (hasło "na stacji Statoil" wymawiane bardzo szybko przez sympatyczną babcię), czy też słynny już świstak (który "zawija w sreberka") z reklamy Milki.

Internet

Korzystaj z Internetu i zdobywaj ciekawą wiedzę!

GRY ONLINE - kursy językowe - tekstolit - cheap calling cards - limuzyna - noclegi warszawa - Sylwester - profesjonalne strony www - praca Toruń - Blackjack online - murarz - Tradzik - Alegro