Marketing polityczny
W dzisiejszych czasach marketing dotyczy już chyba wszystkich dziedzin życia człowieka. Telewizja, radio, Internet - wszędzie tam spotykamy reklamy, wszędzie tam słyszymy o produktach, usługach, korzyściach, zaletach, wadach konkurencji. Co dzień doświadczamy bliskiego spotkania z reklamą. Obecnie również polityk i partia polityczna stają się produktem, który uważnie i świadomie jest nam "sprzedawany". Marketing polityczny ma na celu ukształtowanie konkretnego obrazu, najczęściej pozytywnego (choć zdarzają się przecież anty-reklamy), polityka, czy też całej partii. Zwykle najbardziej owego marketingu doświadczamy przed wyborami, czy referendum - wtedy kiedy liczy się każdy głos. My, zwykli ludzie, często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele wart jest nasz głos, jak wielu speców od PR (Public Relations), czy marketingu walczy o niego. Walka ta głównie odbywa się przy pomocy ulotek, plakatów, stron internetowych, spotów wyborczych emitowanych w telewizji i radiu, billboardów. Również organizowane debaty są rodzajem i formą marketingu politycznego. Jej zwycięzca zyskuje, a przegrany traci (sami mieliśmy tego przykład w debacie Tusk-Kaczyński). Niestety w dzisiejszych czasach rzadko kiedy liczy się program polityczny i uczciwość, a coraz częściej po prostu popularność uzyskiwana za sprawą reklamy, czy też speców od wizerunku (których zatrudnia coraz więcej polityków z pierwszych stron gazet). Polityka stała się rynkiem, który zdobywa się właśnie przy pomocy marketingu politycznego - prawda brutalna, ale i zarazem bardzo widoczna, zwłaszcza w USA, niestety również i w Polsce.